Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztat. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Modułowa plansza do gry - droga (część 1)

Tworząc pole bitwy zwracam uwagę na dwie rzeczy – realizm i grywalność. Realizm to po prostu dążenie do wiernego oddania rzeczywistości, mając na względzie skalę i dostępne materiały oraz drugi z ważnych dla mnie czynników – czyli grywalność. Rozumiem to jako możliwość swobodnego prowadzenia rozgrywki. To takie wykonanie i ustawienie elementów terenu, że nie utrudniają (lub co gorsza uniemożliwiają) manewrowania modelami. 

Mając to na uwadze muszę powiedzieć, że nigdy nie zachwycały mnie elementy scenerii „nienaturalnie” umieszczone powyżej powierzchni planszy. W szczególności dotyczy to dróg i rzek. Projektując wykonywane przeze mnie panele myślałem między innymi o tym, aby te elementy były realistycznie wykonane. Tworząc drogę wykorzystam grubość styropianowych modułów (przypomnę, że wynosi ona 5cm), aby wyglądała ona naturalnie.

Przygotowanie paneli

Pracę rozpoczniemy od wykonania wzornika, dzięki któremu fragmenty drogi na poszczególnych panelach będą się ze sobą łączyć. Wzornik posłuży nam do wyznaczenia krawędzi drogi dokładnie w tych samych miejscach na wszystkich panelach. Wzornik zrobiłem z dwóch kawałków kartonu. Pierwszy z nich o wymiarach mniej więcej 35cm na 4cm będzie przylegał do boku styropianowego panelu. Drugi o wymiarach 35cm na 10cm będzie spoczywał na wierzchu. Właśnie w tym kawałku należy wykonać wycięcie, które określi szerokość drogi i jej położenie na panelu. Środek tego wycięcia musi znajdować się dokładnie na środku panelu (czyli w odległości 12,5cm od krawędzi). Kawałki kartonu sklejamy ze sobą w ten sposób, żeby można je było nałożyć na panel. Wzornik powinien wchodzić „na wcisk”, żeby się nie przesuwał – zapewni to możliwość dokładnego wykonania nacięć. 

Kiedy wzornik jest gotowy możemy przystąpić do wykonania wycięcia, którym będzie biegła droga. Nakładamy wzornik na panel i nożem do tapet nacinamy panel wzdłuż wewnętrznych krawędzi wycięcia określającego szerokość drogi. Nacięcie powinno mieć mniej więcej 5mm głębokości i około 1 – 2cm długości licząc od krawędzi do wewnątrz panelu. Następnie wykonujemy nacięcia na drugiej krawędzi. Jeżeli chcemy zrobić prosty odcinek drogi nacinamy przeciwległą krawędź. Jeżeli chcemy wykonać zakręt nacięcia robimy na jednej z sąsiednich krawędzi. Jeżeli chcemy zrobić skrzyżowanie nacinamy trzy lub cztery krawędzie.


Kiedy mamy zaznaczone krawędzie, używając noża do tapet nacinamy styropian na głębokość 5mm w ten sposób, aby połączyć odpowiadające sobie nacięcia. Kolejny krok to usunięcie styropianu znajdującego się pomiędzy nacięciami. Nacinamy zaznaczony obszar w poprzek, dzieląc go na paski o szerokości 2 – 3cm. Ułatwi to wycinanie fragmentów styropianu. Nacinamy styropian nożem równolegle do powierzchni tak, żeby wyciąć. Styropian i usuwamy go z panelu. Ponieważ ostrze noża jest elastyczne, może się zdarzyć, że nacięcia nie będą idealnie poziome – nie należy się tym przejmować (byle tylko nie porobić zbyt głębokich dziur, gdyż zwiększy to ilość wypełnienia, które będziemy musieli przygotować).


W efekcie powinniśmy otrzymać panel z wyciętym w nim „korytkiem”. Warto od razu przygotować kilka paneli z różnymi fragmentami drogi. W następnej części zajmiemy się zrobieniem wypełnienia drogi i oklejeniem paneli.



poniedziałek, 27 maja 2013

W leśnej gęstwinie

Las na polu bitwy wygląda zazwyczaj w następujący sposób: kilka drzewek umocowanych na tekturowej podstawce. Ostatnio coraz popularniejsze staje się wklejanie pod podstawkę blachy, a w pień drzewa magnesu. Dzięki temu można z pewną dowolnością rozmieścić drzewa na podstawce oraz - o ile zajdzie taka potrzeba - "wyrwać" na chwilę drzewo i potem ponownie je "posadzić".

Podstawowym ograniczeniem stworzonej w ten sposób scenerii jest to, że za każdym razem jest ona taka sama (może magnetyczne drzewka w mniejszym stopniu niż te na stałe przytwierdzone do podstawki).Wykorzystując styropianowe panele o odpowiedniej grubości oraz odpowiednio przygotowane drzewa i inne elementy leśnej scenerii można za każdym razem umieścić na planszy różnorodnie wyglądający las.

W tym celu należy każde drzewko, krzak i cokolwiek jeszcze chcecie umieścić w lesie, nadziać na szpilkę, którą następnie będzie można wbić w styropian. Proste - prawda?

Do zrobienia pierwszego lasu wykorzystałem gotowe drzewa i krzaki do makiet kolejkowych. Można oczywiście - jeżeli ktoś ma tyle zacięcia - wykonać je samodzielnie. Szpilkę można osadzić na dwa sposoby. Pierwszy z nich to wywyiercić bardzo cienkim wiertłem modelarskim otwór w podstawce drzewka (trzeba uważać, żeby był równoległy do osi pnia - w przeciwnym wypadku wiertło wyjdzie z boku). W otwór wklejamy szpilkę (jeżeli ma zbyt dużą średnicę można go wypełnić masą papierową lub masą modelarską typu green stuff.

Drugi sposób jest podobny. Zamiast wiertła należy użyć cienkiego szpikulca, którym drążymy niewielki otwór w podstawce. Potem wbijamy szpilkę i kropelką Kropelki mocujemy ją do plastikowej podstawki.

Na koniec pozostaje obklejenie podstawki leśną posypką. Smarujemy podstawkę klejem (jeżeli są na niej widoczne korzenie warto je zostawić odkryte - drzewko będzie wyglądało bardziej realistycznie), posypujemy mieszaniną suchych liści i trawek. Po wyschnięciu kleju i otrząśnięciu nadmiaru posypki drzewko jest gotowe do posadzenia.


























Sadzimy las

Umieszczając ten rodzaj scenerii na polu bitwy warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze warto umieścić drzewka na odpowiednim podłożu, to znaczy na powierzchni pokrytej podobną leśną posypką (opis wykonania takiego panelu znajdziecie tutaj). Po drugie warto tak umieścić drzewka i pozostałe elementy, żeby przypominały prawdziwy las. Mniejsze drzewo rośnie obok większego, jedne rośliny są blisko siebie, inne dalej. Tu i tam jest jakiś krzak i tak dalej... Nie sadźcie "szkółek", w których drzewa stoją w szeregach jak żołnierze podczas musztry - wygląda to bardzo nienaturalnie. I na koniec jeszcze jedno. Zwróćcie uwagę, że w zależności od rodzaju gry laz może mieć zróżnicowany wpływ na rozgrywkę. W przypadku gier bitewnych, w których operuje się całymi oddziałami (na przykład Warhammer Fantasy Battle) las urozmaica pole bitwy, wpływa na widoczność i ewentualnie ukrywanie się jednostek. Ale w przypadku gier skirmishowych, w których porusza się pojedynczymi modelami, rozmieszczenie pojedynczych drzew może mieć większy wpływ na rozgrywkę. Sadząc kilka drzew i krzaków blisko siebie tworzymy obszar, przez który nie da się przejść (trzeba go ominąć), albo na przebycie którego trzeba poświęcić więcej Ruchu (można to określić jako Trudny Teren). Ponadto krzaki i drzewa mogą służyć jako zasłony utrudniające strzelanie i ułatwiające chowanie się.

Wpływ lasu na grę

Na zakończenie jeszcze kilka uwag co do "grywalności" tak wykonanej zcenerii.

Określenie granicy lasu

Określenie granic lasu ma wpływ na to, czy możemy stwierdzić że jakiś model (oddział) jest już w lesie czy jeszcze nie (innymi słowy czy w danym przypadku możemy zastosować zasady dotyczące przebywania w lesie czy nie). W przypadku drzewek umieszczonych na podstawce jest to proste - podstawka wyznacza obszar lasu. W przypadku umieszczenia pojesynczych drzew proponuję jako granice uznać linię łączącą najbardziej zewnętrzne drzewa lub krzewy.


Znajdowanie się w lesie i poza nim

W tym przypadku proponuję wykorzystać linię graniczną wyznaczoną w sposób opisany powyżej. Jeżeli ponad połowa podstawki jest poza tą granicą - oznacza to, że znajduje się w obrębie lasu.





















Ukrywanie się

Jeżeli na linii łączącej dwa modele jest drzewo lub krzak należy określić jak bardzo zasłania on stojący obok model. Jeżeli widoczne jest ponad połowę modelu (choć dokładne tego określenie może być momentami niezwykle trudne i kontrowersyjne) nie posiada on ochrony wynikającej z ukrycia się (na przykład ujemnego modyfikatora podczas strzelania).














Widoczność i strzelanie przez las

Bez względu na to jak gęsto (czy też jak rzadko) rosną drzewa w naszym lesie proponuję przyjąć zasadę, że modele znajdujące się po drugiej stronie są całkowicie niewidoczne, nawet jeżeli można poprowadzić linię prostą pomiędzy dwoma modelami, nie przesłoniętą przez żaden z elementów scenerii. W końcu w naturalnych warunkach (poza nielicznymi przypadkami) trudno w lesie znaleźć dużo wolnej przestrzeni a dużo łatwiej zagubić się w gęstwinie...












Bez względu na to, czy przyjmiecie powyższe zasady czy też skorzystacie z innych - gotowych lub określonych przez jakąś grę - ważne jest aby wszyscy gracze je poznali i zaakceptowali.


wtorek, 14 maja 2013

Modułowa plansza do gry - panele na zielono



Odłożyłem na chwilę na bok panele do Mordheima i zająłem się zrobieniem kilkunastu elementów w „klasycznym”, zielonym kolorze. Ponieważ chcę wykorzystywać planszę do grania w Umbra Turris (9 paneli) i być może do niektórych scenariuszy lub mniejszych potyczek w Lord of the Rings (9, 12 lub 16 paneli) wykorzystałem kwadraty o boku 25 cm.

Materiały

Jak zrobić panele opisałem już poprzednio. Gotowe styropianowe elementy malujemy na czarno, a następnie ich wierzch na zielono. Potrzebna będzie jeszcze trawa. Zdecydowałem się pomieszać różne odcienie zieleni i dodałem trochę żółtej i brązowej trawki modelarskiej. Dobierając poszczególne kolory zwróćcie uwagę na długość trawki. Mieszankę najlepiej wykonać z trawki o jednej (lub przynajmniej zbliżonej) długości. Powinna być też w miarę krótka (ja wybrałem długość 5 mm), w przeciwnym wypadku rzeczy, które będziemy ustawiać na „trawie” (elementy scenerii, lżejsze, plastikowe figurki) będą nienaturalnie odstawać.



















 

Pomalowane na zielono i suche panele smarujemy klejem, posypujemy mieszniną różnokolorowych trawek i gotowe – to znaczy jak tylko klrj wyschnie.





















 

Małe urozmaicenie

Żeny złamać nieco monotonię płaskiej powierzchni postanowiłem zrobić na jednym z paneli kawałek wyższego gruntu. Ni wzgórze ani nawet małe wzniesienie (choć to oczywiście też jest możliwe) ale po prostu”garb” wystający nieco ponad powierzchnię. W rzeczywistości wystarczyłoby unieść nogę, żeby na niego wejść. Wyciąłem kształt ze styropianu o grubuści 1 cm a potem poobcinałem krawędzie nadając im kształt bardzo łagodnego wzniesienia. Nie zostawiłem na wierzchu płaskiej powierzchni, żeby "garb" wyglądał bardziej naturalnie. Po naklejeniu wyciętego kształtu na panel, pomalowałem całość na zielono i okleiłem trawką.






















 

Leśne poszycie

Na jesieni zebrałem trochę kolorowych liści i teraz właśnie nadszedł czas aby je wykorzystać. Za ich pomocą zrobiłem posypkę imitującą leśne poszycie. Wysuszone liście pokruszyłem na małe kawałeczki. Wyschnięte ogonki i żyłki połamałem i dodałem do pokruszonych liści - będą imitowały małe gałązki. Żeby leśne poszycie dobrze komponowało się z otaczającą las trawiastą powierzchnią doliści dodałem trochę mieszaniny trawek (mniej więcej w proporcjach 1 : 1). Posmarowany klejem zielony panel w pierwszej kolejności posypałem "poszyciem" - nie całość, tylko tą część, którą w przyszłości "obsadzę" drzewami. Potem pozostałą część posypałem mieszanką trawek. W efekcie uzyskałem panel, którego centralną część pokrywa nieregularna plama ściółki leśnej, miejscami poprzetykana kępkami zielonożółtej trawy, a brzegi są oklejone trawką, której użyłem na trawiastych panelach.






















W tym odcinku to wszystko. A skoro mamy już "leśny" panel, to w następnym odcinku zajmiemy się sadzeniem lasu.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Mordheim - modułowa plansza do gry

Mamy już kilka (a może nawet kilkanaście) fragmentów modułowej planszy (opis ich przygotowania zamieszczony jest tutaj). W tej części poradnika zajmiemy się przygotowaniem dwóch rodzajów paneli do gry Mordheim (bo właśnie z myślą o tej grze zaplanowałem te panele), w kolejnych odcinkach przedstawię kolejne panele do Mordheima i kilka pomysłów na panele do innych gier bitewnych.








Materiały


Na początek wykonamy dwa rodzaje paneli: jeden „podstawowy” - oklejony tylko posypką oraz drugi z resztkami ulicznego bruku. Potrzebne będą: styropianowe panele, farby akrylowe – czarna i brązowa, posypka (ja zmieszałem ze sobą różne rodzaje trawek i posypek w kilku odcieniach brązu, dodałem trochę szarej i czarnej posypki oraz nieco piasku) i wytłaczane okleiny z wzorem bruku. Do oklejania paneli użyłem kleju typu Wikol.



Wykonanie


Pierwszy etap to malowanie paneli. Na początku malujemy styropian na czarno (nie trzeba malować spodu). W zależności od jakości farby być może trzeba będzie nałożyć dwie warstwy. Potem wierzchnią stronę malujemy na brązowo. To będzie podkład do posypki. Kiedy farba wyschnie całą powierzchnię obficie pokrywamy klejem a potem obsypujemy grubą warstwą posypki. Przykrywamy starą gazetą i dociskamy kilkoma ciężkimi książkami. Po wyschnięciu kleju otrząsamy nadmiar posypki i pierwszy panel mamy gotowy!




 

Panel z resztkami bruku


Z arkuszy oklein wycinamy mniejsze fragmenty tnąc po liniach spojeń pomiędzy brukowymi kostkami. Kształty i wielkość poszczególnych fragmentów pozostawiam Waszemu uznaniu. Na pomalowanym i posmarowanym klejem panelu w pierwszej kolejności przyklejamy kawałki bruku, a potem pozostałą powierzchnię pokrywamy posypką. Dociskamy i zostawiamy do wyschnięcia.




Teraz kiedy mamy już klimatycznie wykonaną planszę warto postawić na niej jakieś porządne ruiny... I tym zajmiemy się w kolejnym odcinku.

piątek, 29 marca 2013

Modułowa plansza do gry

Widziałem kilka stołów do gier bitewnych. Z reguły nie różnią się one między sobą. Jedyne różnice to wymiary - najczęściej 1,5 m na 2 m oraz kolor podłoża - najczęściej zielona mata modelarska z rolki. Jednym słowem - monotonia. Zawsze marzyło mi się granie na zróżnicowanym terenie, który można zmieniać przy kolejnych bitwach. I nie chodzi mi o dodatkowe elementy na polu bitwy - wzgórza, lasy, zabudowania itd. Chodzi o to, żeby sama plansza była różnorodna i żeby tą różnorodność można było zmieniać. Stąd właśnie wzięło się moje przekonanie, że modułowa plansza do gry to jest właśnie TO! 

Czym właściwie jest plansza modułowa? W przeciwieństwie do tradycyjnego stołu, który składa się z jednego, płaskiego kawałka, plansza modułowa to kilka bądź kilkanaście fragmentów (modułów, paneli), które można układać obok siebie na różne sposoby. Ich boki są tak zrobione, że można je ze sobą dopasować, a zróżnicowane "ukształtowanie terenu" pozwala na uzyskanie kilku różnorodnych terenów bitewnych. 

Stoły modułowe mają tyle samo zwolenników co przeciwników. Ich niezaprzeczalną zaletą jest możliwość stworzenia wielu, różniących się od siebie terenów. Jako wadę można uznać fakt, że moduły zajmują o wiele więcej miejsca niż płaski blat ze składanymi nogami. Zwłaszcza, że zwykle modułów jest więcej niż jednorazowo wykorzystuje się do ułożenia pola bitwy. I choć plusy nie przesłaniają mi minusów to uważam, że plansza modułowa jest warta zachodu. 


Materiały




Moduły postanowiłem wykonać ze styropianu o grubości 5 cm. Wybrałem taką grubość, ponieważ daje ona możliwość stworzenia różnych elementów scenerii. Moje panele będą przeznaczone do Mordheima, tak więc można zrobić pęknięcie w ziemi albo brzeg krateru powstałego po uderzeniu niszczycielskiego meteorytu. Jeżeli ktoś chce zrobić panele do Warhammer Fantasy Batlle albo Lord of the Rings można zrobić rzekę, która nie wystaje ponad poziom gruntu (tak na marginesie to jest element terenu, który najmniej mi się podoba...).
Poza styropianem potrzebny będzie karton. Ja użyłem arkuszy o grubości 1,8 mm - karton posłuży do łączenia paneli ze sobą na zasadzie podobnej do łączenia ze sobą elementów boazerii. Szczegóły wyjaśnię poniżej. Do klejenia użyjemy kleju typu Wikol. 


Przygotowanie elementów


Styropian tniemy na kwadraty o boku długości 25 cm. Jeżeli użyjemy bryt dostępnych w supermarketach budowlanych to z jednego kawałka otrzymamy 8 paneli. Przyjąłem taką wielkość, żeby nie tracić materiału. 

W tym miejscu jedna uwaga. Jak już wcześniej wspomniałem panele w pierwszej kolejności posłużą do gry Mordheim, gdzie zalecana wielkość planszy to kwadrat o boku 120 cm. Tak więc będzie potrzeba 16 paneli lub 25 paneli w zależności czy chcemy zrobić większe lub trochę mniejsze pole bitwy. Jeżeli ktoś chce zrobić planszę do WFB o wymiarach 150 cm na 200 cm to potrzebne będzie 48 kawałków. I tu może zacząć się problem z ich przechowywaniem. Może w takim przypadku lepiej jest zrobić większe panele (na przykład o boku 50 cm) co zmniejszy ich liczbę (choć nie zmniejszy objętości).

Skoro mamy już gotowy styropian pora na przygotowanie elementów z kartonu.   Wycinamy dwa rodzaje kwadratów - mniejsze o boku 19 cm (jeżeli ktoś robi panele o innych wymiarach mniejszy kartonowy kwadrat powinien mieć długość boku o 2 - 3 cm mniejszą niż długość boku styropianowego panelu). Większy kwadrat powinien mieć długość boku 24 cm (lub mnijszą od długości boku panelu o 1 cm). Ostatnim elementem kartonowym będą paski o szerokości 3,5 - 4 cm i długości 20 - 22 cm (lub odpowiednio krótsze o 4 - 5 cm od długości boku panelu).


Wykonanie pojedynczego panelu


Zrobienie panelu jest bardzo proste. Najpierw na styropian naklejamy mniejszy kwadrat. Powinien on zostać umieszczony centralnie, tak żeby pomiędzy jego krawędziami a krawędziami styropianu pozostało tyle samo miejsca z każdej strony.














Następnie na mniejszy kwadrat naklejamy większy - również pośrodku, żeby karton nie wystawał poza krawędź styropianu. Warto docisnąć całość czymś ciężkim i poczekać aż klej wyschnie.















W efekcie otrzymujemy styropian podklejony dwoma warstwami kartonu w taki sposób, że można pomiędzy większy kwadrat a styropian wsunąć kartonowy pasek (tak jak tzw. "pióro" przy układaniu boazerii). Do tego właśnie posłużą przygotowane wcześniej kartonowe paski. Dzięki nim panele będą ze sobą połączone. 

Teraz idę przygotować jeszcze kilka paneli. W następnym odcinku zajmiemy się ich malowaniem i oklejaniem.











niedziela, 7 października 2012

Jesień w lesie

Jesień mamy piękną tego roku... Chciałem Wam zaproponować wycieczkę do lasu, a przynajmniej do parku. Można rozprostować kości, ogrzać twarz w ciepłych promieniach październikowego słońca. A przy okazji nazbierać trochę materiałów modelarskich. Ja przyniosłem ze sobą kilkanaście gałązek różnej grubości, trochę sosnowych igieł i sporo różnokolorowych liści. Kolory są naprawdę przepiękne - żółte klony, pomarańczowe buki, brązowe dęby...   A jak to można wykorzystać? Do zrobienia fantastycznego lasu na polu bitwy. Wysuszcie wszystko, żeby nie zapleśniało od jesiennej wilgoci. Kiedy przyjdzie czas wykorzystamy te materiały.



Warto też przy okazji obejrzeć sobie jak wygląda poszycie leśne. Trawy, drobne krzaki, przewrócone drzewa... Wszystkie te obserwacje wykorzystamy w późniejszej pracy.