poniedziałek, 27 maja 2013

W leśnej gęstwinie

Las na polu bitwy wygląda zazwyczaj w następujący sposób: kilka drzewek umocowanych na tekturowej podstawce. Ostatnio coraz popularniejsze staje się wklejanie pod podstawkę blachy, a w pień drzewa magnesu. Dzięki temu można z pewną dowolnością rozmieścić drzewa na podstawce oraz - o ile zajdzie taka potrzeba - "wyrwać" na chwilę drzewo i potem ponownie je "posadzić".

Podstawowym ograniczeniem stworzonej w ten sposób scenerii jest to, że za każdym razem jest ona taka sama (może magnetyczne drzewka w mniejszym stopniu niż te na stałe przytwierdzone do podstawki).Wykorzystując styropianowe panele o odpowiedniej grubości oraz odpowiednio przygotowane drzewa i inne elementy leśnej scenerii można za każdym razem umieścić na planszy różnorodnie wyglądający las.

W tym celu należy każde drzewko, krzak i cokolwiek jeszcze chcecie umieścić w lesie, nadziać na szpilkę, którą następnie będzie można wbić w styropian. Proste - prawda?

Do zrobienia pierwszego lasu wykorzystałem gotowe drzewa i krzaki do makiet kolejkowych. Można oczywiście - jeżeli ktoś ma tyle zacięcia - wykonać je samodzielnie. Szpilkę można osadzić na dwa sposoby. Pierwszy z nich to wywyiercić bardzo cienkim wiertłem modelarskim otwór w podstawce drzewka (trzeba uważać, żeby był równoległy do osi pnia - w przeciwnym wypadku wiertło wyjdzie z boku). W otwór wklejamy szpilkę (jeżeli ma zbyt dużą średnicę można go wypełnić masą papierową lub masą modelarską typu green stuff.

Drugi sposób jest podobny. Zamiast wiertła należy użyć cienkiego szpikulca, którym drążymy niewielki otwór w podstawce. Potem wbijamy szpilkę i kropelką Kropelki mocujemy ją do plastikowej podstawki.

Na koniec pozostaje obklejenie podstawki leśną posypką. Smarujemy podstawkę klejem (jeżeli są na niej widoczne korzenie warto je zostawić odkryte - drzewko będzie wyglądało bardziej realistycznie), posypujemy mieszaniną suchych liści i trawek. Po wyschnięciu kleju i otrząśnięciu nadmiaru posypki drzewko jest gotowe do posadzenia.


























Sadzimy las

Umieszczając ten rodzaj scenerii na polu bitwy warto zwrócić uwagę na kilka rzeczy. Po pierwsze warto umieścić drzewka na odpowiednim podłożu, to znaczy na powierzchni pokrytej podobną leśną posypką (opis wykonania takiego panelu znajdziecie tutaj). Po drugie warto tak umieścić drzewka i pozostałe elementy, żeby przypominały prawdziwy las. Mniejsze drzewo rośnie obok większego, jedne rośliny są blisko siebie, inne dalej. Tu i tam jest jakiś krzak i tak dalej... Nie sadźcie "szkółek", w których drzewa stoją w szeregach jak żołnierze podczas musztry - wygląda to bardzo nienaturalnie. I na koniec jeszcze jedno. Zwróćcie uwagę, że w zależności od rodzaju gry laz może mieć zróżnicowany wpływ na rozgrywkę. W przypadku gier bitewnych, w których operuje się całymi oddziałami (na przykład Warhammer Fantasy Battle) las urozmaica pole bitwy, wpływa na widoczność i ewentualnie ukrywanie się jednostek. Ale w przypadku gier skirmishowych, w których porusza się pojedynczymi modelami, rozmieszczenie pojedynczych drzew może mieć większy wpływ na rozgrywkę. Sadząc kilka drzew i krzaków blisko siebie tworzymy obszar, przez który nie da się przejść (trzeba go ominąć), albo na przebycie którego trzeba poświęcić więcej Ruchu (można to określić jako Trudny Teren). Ponadto krzaki i drzewa mogą służyć jako zasłony utrudniające strzelanie i ułatwiające chowanie się.

Wpływ lasu na grę

Na zakończenie jeszcze kilka uwag co do "grywalności" tak wykonanej zcenerii.

Określenie granicy lasu

Określenie granic lasu ma wpływ na to, czy możemy stwierdzić że jakiś model (oddział) jest już w lesie czy jeszcze nie (innymi słowy czy w danym przypadku możemy zastosować zasady dotyczące przebywania w lesie czy nie). W przypadku drzewek umieszczonych na podstawce jest to proste - podstawka wyznacza obszar lasu. W przypadku umieszczenia pojesynczych drzew proponuję jako granice uznać linię łączącą najbardziej zewnętrzne drzewa lub krzewy.


Znajdowanie się w lesie i poza nim

W tym przypadku proponuję wykorzystać linię graniczną wyznaczoną w sposób opisany powyżej. Jeżeli ponad połowa podstawki jest poza tą granicą - oznacza to, że znajduje się w obrębie lasu.





















Ukrywanie się

Jeżeli na linii łączącej dwa modele jest drzewo lub krzak należy określić jak bardzo zasłania on stojący obok model. Jeżeli widoczne jest ponad połowę modelu (choć dokładne tego określenie może być momentami niezwykle trudne i kontrowersyjne) nie posiada on ochrony wynikającej z ukrycia się (na przykład ujemnego modyfikatora podczas strzelania).














Widoczność i strzelanie przez las

Bez względu na to jak gęsto (czy też jak rzadko) rosną drzewa w naszym lesie proponuję przyjąć zasadę, że modele znajdujące się po drugiej stronie są całkowicie niewidoczne, nawet jeżeli można poprowadzić linię prostą pomiędzy dwoma modelami, nie przesłoniętą przez żaden z elementów scenerii. W końcu w naturalnych warunkach (poza nielicznymi przypadkami) trudno w lesie znaleźć dużo wolnej przestrzeni a dużo łatwiej zagubić się w gęstwinie...












Bez względu na to, czy przyjmiecie powyższe zasady czy też skorzystacie z innych - gotowych lub określonych przez jakąś grę - ważne jest aby wszyscy gracze je poznali i zaakceptowali.


wtorek, 14 maja 2013

Modułowa plansza do gry - panele na zielono



Odłożyłem na chwilę na bok panele do Mordheima i zająłem się zrobieniem kilkunastu elementów w „klasycznym”, zielonym kolorze. Ponieważ chcę wykorzystywać planszę do grania w Umbra Turris (9 paneli) i być może do niektórych scenariuszy lub mniejszych potyczek w Lord of the Rings (9, 12 lub 16 paneli) wykorzystałem kwadraty o boku 25 cm.

Materiały

Jak zrobić panele opisałem już poprzednio. Gotowe styropianowe elementy malujemy na czarno, a następnie ich wierzch na zielono. Potrzebna będzie jeszcze trawa. Zdecydowałem się pomieszać różne odcienie zieleni i dodałem trochę żółtej i brązowej trawki modelarskiej. Dobierając poszczególne kolory zwróćcie uwagę na długość trawki. Mieszankę najlepiej wykonać z trawki o jednej (lub przynajmniej zbliżonej) długości. Powinna być też w miarę krótka (ja wybrałem długość 5 mm), w przeciwnym wypadku rzeczy, które będziemy ustawiać na „trawie” (elementy scenerii, lżejsze, plastikowe figurki) będą nienaturalnie odstawać.



















 

Pomalowane na zielono i suche panele smarujemy klejem, posypujemy mieszniną różnokolorowych trawek i gotowe – to znaczy jak tylko klrj wyschnie.





















 

Małe urozmaicenie

Żeny złamać nieco monotonię płaskiej powierzchni postanowiłem zrobić na jednym z paneli kawałek wyższego gruntu. Ni wzgórze ani nawet małe wzniesienie (choć to oczywiście też jest możliwe) ale po prostu”garb” wystający nieco ponad powierzchnię. W rzeczywistości wystarczyłoby unieść nogę, żeby na niego wejść. Wyciąłem kształt ze styropianu o grubuści 1 cm a potem poobcinałem krawędzie nadając im kształt bardzo łagodnego wzniesienia. Nie zostawiłem na wierzchu płaskiej powierzchni, żeby "garb" wyglądał bardziej naturalnie. Po naklejeniu wyciętego kształtu na panel, pomalowałem całość na zielono i okleiłem trawką.






















 

Leśne poszycie

Na jesieni zebrałem trochę kolorowych liści i teraz właśnie nadszedł czas aby je wykorzystać. Za ich pomocą zrobiłem posypkę imitującą leśne poszycie. Wysuszone liście pokruszyłem na małe kawałeczki. Wyschnięte ogonki i żyłki połamałem i dodałem do pokruszonych liści - będą imitowały małe gałązki. Żeby leśne poszycie dobrze komponowało się z otaczającą las trawiastą powierzchnią doliści dodałem trochę mieszaniny trawek (mniej więcej w proporcjach 1 : 1). Posmarowany klejem zielony panel w pierwszej kolejności posypałem "poszyciem" - nie całość, tylko tą część, którą w przyszłości "obsadzę" drzewami. Potem pozostałą część posypałem mieszanką trawek. W efekcie uzyskałem panel, którego centralną część pokrywa nieregularna plama ściółki leśnej, miejscami poprzetykana kępkami zielonożółtej trawy, a brzegi są oklejone trawką, której użyłem na trawiastych panelach.






















W tym odcinku to wszystko. A skoro mamy już "leśny" panel, to w następnym odcinku zajmiemy się sadzeniem lasu.

Ruiny Mrocznego Miasta - turniej Umbra Turris w Paradox Cafe 11 maj 2013

Dawne porachunki w Gildii Złodziei
Mam nadzieję, że comiesięczny turniej Umbra Turris w Paradox Cafe w Warszawie stanie się tradycją. W minioną sobotę odbyło się kolejne spotkanie miłośników tej gry. W turnieju wzięło udział czworo zawodników: Iga (grająca Anarchistyczną Drużyną należącą do Gildii Złodziei), Hans (który poprowadził do walki Drużynę Neutralną), Kudłaty (Anarchiści z Gildii Zabójców) oraz Regis (Na czele Złej Drużyny, również z Gildii Złodziei). Ja niestety nie mogłem wziąć udziału w rozgrywkach - moja Drużyna nie zdążyła się zebrać...

Każdy z graczy miał 750 Smoczych Denarów na zwerbowanie Bohaterów do swoich Drużyn. Czworo uczestników to 3 rundy, każdy rozgrywa po jednej bitwie z każdym. O zwycięstwie decyduje suma zdobytych Punktów Tryumfu oraz bilans strat własnych i strat zadanych przeciwnikom.

Od samego początku starałem się obserwować uważnie wszystkie potyczki (czyli dwie jednocześnie), notując co się dzieje i robiąc zdjęcia. Większość czasu spędziłem siedząc pomiędzy stolikami i odwracałem się od jednego pola bitwy do drugiego, żeby nic mi nie umknęło. Niestety - albo jestem jeszcze nie dość dobrym reporterem, albo emocje były tak wielkie - kiedy zacząłem przeglądać zapiski okazały się one wysoce niekompletne... Zdjęcia zaś w przeważającej większości - nieostre i poruszone. Widocznie ręce za bardzo drżały mi z emocji... Postaram się jednak opowiedzieć co się da.

W pierwszej Rundzie Iga zmierzyła się z Regisem - ciekawe spotkanie wewnątrz Gildii Złodziei. Tak jakby dwie frakcje walczyły o dominację w tej organizacji. Do walki doszło w Ruinach Starej Świątyni. Do całej sytuacji bardzo pasowało jedno z Zadań wylosowanych przez Igę. Z powodu starych porachunków na placu boju spotkali się jej Łowca Nagród i Banita z Drużyny Regisa. Pokonanie Bohatera przeciwnika dawało Idze Punkt Tryumfu. Niestety Banita wyrwał się z walki co sprawiło, że Iga nie zrealizowała tego Zadania. Podczas dalszej rozgrywki Iga zdobyła przewagę nad Regisem i zwyciężyła 2 : 0.

W drugiej bitwie Hans zmierzył się z Kudłatym. Od samego początku sprawy przybrały niekorzystny obrót dla Hansa, który stracił Herszta swojej Drużyny. Neutralni pozbierali się szybko i jeden z Miejskich Goblinów Hansa zaszarżował Pomiot Magii będący Pupilkiem w Drużynie Kudłatego. Zabicie go oznaczałoby zdobycie Punktu Tryumfu przez Neutralnych i przechylenie szali zwycięstwa na ich stronę. Wynik starcia wydawał się przesądzony - Pomiot ma tylko 1 punkt Witalności. Ale tu doszło do sporej niespodzianki - Pupil przetrwał szarżę a chwilę potem Kudłaty zdecydował się na ryzykowne posunięcie i strzelił do atakującego goblina (ryzykując trafienie Pupila!). Ryzyko opłaciło się i po chwili Pomiot był bezpieczny a goblin padł martwy na ziemię. Kudłaty miał zwycięstwo na wyciągnięcie ręki ale Hans po raz drugi przejął inicjatywę, zaatakował Pupila i tym razem pokonał go. Walka zakończyła się zwycięstwem Drużyny Neutralnych 2 : 0.


Podczas 2 Rundy Iga zmierzyła się z Hansem i została przez niego pokonana 0 : 2. Na samym początku straciła Herszta, w dalszej części bitwy straciła większość Bohaterów, dzięki czemu Hans zdobył Punkt Tryumfu za Pokonanie Tchórzy (wyeliminowanie co najmniej 60% Drużyny przeciwnika). W drugiej bitwie Kudłaty pokonał Regisa również 2 : 0 dokonując Zemsty i zabijając jego Maga.

W pierwszej bitwie 3 Rundy Iga przegrała z Kudłatym 0 : 2 (między innymi poprzez zagarnięcie Wielkiej Zdobyczy). W ostatnim pojedynku Drużyny Hansa i Regisa zmierzyły się na Polanie. Wymarzony teren dla strzelców i czarodziejów, których obydwaj gracze mieli w swoich Drużynach. Walka była bardzo wyrównana. Hans stracił Herszta, Regis dzielnie się bronił. Było sporo strzelania i sporo czarowania. W końcu losy rozgrywki wziął w swoje ręce Ślepy Los... Hansowi, który zaatakował Bohatera Regisa, wystarczyło uzyskać jedno oczko więcej by wygrać. Tym razem Regis miał więcej szczęścia i zwyciężył 2 : 0.

W turnieju zwyciężył Hans, który zdobył 4 Punkty Tryumfu. Drugie miejsce zajął Kudłaty z taką samą ilością PT ale z gorszym bilansem strat. Najniższe miejsce na podium zjąęła Iga a stawkę zamknął Regis. Nagrodą za pierwsze miejsce była figurka krasnoludzkiego druida, którą Hans w pięknym geście fair - play podarował Regisowi. Kudłaty wzbogacił swoją kolekcję o Hellowen Lorda a Iga otrzymała figurkę niziołka z nożem. W ten sposób nikt nie wyszedł z rywalizacji z pustymi rękami - Hans zatrzymał Palmę Zwycięstwa.



Na zakończenie chciałbym napisać jeszcze o dwóch sprawach. Po pierwsze Umbra Turris to świetna gra. Do tej pory znałem ją tylko "na sucho" (z lektury zasad i krótkiej wizyty na poprzednim turnieju). Mogąc obejrzeć z bliska 6 bitew uważam, że ten system ma przed sobą przyszłość i zasługuje na szerszą uwagę. Rozgrywka jest dynamiczna, o zwycięstwo walczy się do ostatniego starcia. Nawet z trudnej sytuacji można wyjść dzięki umiejętnej grze, wykorzystaniu atutów swojej Drużyny i podejmowaniu właściwych decyzji. Nawet ostatnia szarża, w beznadziejnej jak mogłoby się wydawać, sytuacji może odwrócić losy bitwy. Z niecierpliwością czekam na moment, kiedy sam będę mógł poprowadzić do boju swoją własną Drużynę.

Druga rzecz to wspaniała atmosfera na turnieju - tą bez wątpienia zawdzięczamy uczestnikom. Nie było żadnych sprzeczek ani kłótni, wątpliwości były spokojnie wyjaśniane - przede wszystkim chodzi przecież o dobrą zabawę!

Za miesiąc kolejny turniej - wpadnijcie i weźcie w nim udział - NAPRAWDĘ WARTO!


Zachęcam również do przeczytania relacji z turnieju autorstwa Hansa oraz obejrzenia galerii zdjęć na FB profilu SPELLCROW.





czwartek, 9 maja 2013

Pieśni z Rivendell

Jedną z rzeczy, które najbardziej zachwyciły Bilba w Rivendell były pieśni śpiewane przez elfy. Muzyczna magia Doliny Elronda nadal trwa - tym razem w nowoczesnej odsłonie w postaci rasia internetowego.

Radio Rivendell to internetowa rozgłośnia radiowa nadająca przez 24 godziny na dobę. W repertuarze znajdziecie wszystko (z dziedziny muzyki oczywiście), co kojarzy się z fantasy. Tematy muzyczne ze znanych filmów i seriali, ilustracje dźwiękowe z gier oraz utwory w klimacie gatunku - oto co można usłyszeć w Rivendell.

Twórcy radia są bardzo aktywni. Współpracują z wieloma kompozytorami, wydają własne płyty i kompilacje. Ponadto na stronie można znaleźć najnowsze wiadomości ze świata fantastycznej muzyki, wywiady z artystami i wiele innych ciekawych rzeczy.

Kiedy następnym razem siądziecie do czytania (pisania, malowania, majsterkowania...) wsłuchajcie się w dźwięki z Rivendell. Może dostarczą Wam inspiracji. A już na pewno zauroczą - jak Bilba i mnie.